Nie da się nie wspomnieć o uczelni.
Kolejna charakterystyczna rzecz, to łódki... coś na wzór gondoli.
Płynie się taką łódką po Camp River i mija kolejne collage. Można wynająć też łódkę z Panem Odpychaczem lub sememu spróbować, ale wbrew pozorom nie jest to łatwe,bo nie ma żadnego steru. Sport ten powstał w celu wypełnienia czasu wolnego studentom, a teraz jest to jedna z głównych atrakcji miasta.
Zwiedziłyśmy więc uczelnię, miasto, poszłyśmy do pubu The Eagle, gdzie świętowali swój sukces odkrywcy DNA, dołączył do nas później Magdy mąż i leniwie upłynął kolejny dzień:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz