Na naszej uczelni co tydzien puszczaja jakis film - albo grecki ( ostatnio porno horror, Ania mowila, ze obrzydliwy) albo zagraniczne z greckimi napisami (wczoraj byl "Nóż w wodzie")... wiec poszlysmy... i wlasnie to niby kino zasluguje na maly komentarz.
Po pierwsze: film jest skierowany do cypryjczykow, czyli napisy sa po grecku, wiec tlumow nigdy nie ma.
Po drugie: przed seansem powiedzieli kilka slow o Polanskim... moim zdaniem troche nasciemniali:/
Po trzecie: nie tlumaczyli wszystkiego, wiec czasem nie wiedzieli czesmu sie smiejemy:)
Po trzecie: jedzenie! Przynosza jakies przekaski, ale... niesmaczne:/
Po czwarte: przerwa! heh... w polowie filmu byla przerwa na papierosa... hehehe
Po piate: po filmie powiedzili, ze ida na drinka, czy chcemy sie przylaczyc... hmm, niezla biesiada pod pretekstem filmu:)
Po szoste: szostego nie ma... bo w sumie bylo fajnie i dobry film:)
ewa_kinomaniak
6 marca 2008
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz