Kansas ma tylu mieszkancow co warszawa (okolo i podobno) ,a dookolo jest pelno mniejszych miast(tak jak janki czy marki pod wawa) i nawet nie widac kiedy z jednego wjezdza sie w drugie (takie trojmiasto, tyle ze stomiato). Miasto nazywa sie Kansas City,ale ja mieszkam w Olathe (czyt:Olejta)...ale to tez kansas city. Mieszkam w stanie kansas,ale czesc kansas city lezy w stanie missouri...jak widzisz,wszystko jest olbrzymie i poplatane.no ale jak juz widzisz mniej wiecej obraz kansas city,to teraz sobie wyobraz,ze te wszystki budynki sa od siebie oddalone kilkaset metrow, wiec jak jestes w jakims hotelu,to wkolo jest 5 hoteli, jaden na drugim...potem idziesz na piechote pol godziny i znowu jest 5...tym razem sklepow...no i tak chodzisz wszedzie godzinami (wlasnie dlatego nikt nie chodzi),a atrakcja spacerow jest upal...jak chcesz przejsc przez ulice,to najlepiej szybko biegac (i miec oczy wkolo glowy,by nic cie nie przejechalo, ale np highway'a,to za nic bym sie nie odwarzyla przebiec,bo tam ciegle jada i jada-chyba,ze stoja w korku-czy noc czy dzien...8 pasow i wszystkie ciagle zajete)...ale wracajac do tematu,to jesli sie uprzesz i chcesz isc przez pasy,to nie masz co szukac zebry,a najwyzej 2 podluzne paski wzdluz przejscia ,a sa one tylko w okolicach skrzyrzowan. ale nie ma co czekac,by zapalilo sie zielone,a dokladniej bialy ludzik,bo najpierw trzeba znalezc jakas latarnie, na ktorej bedzie guzik, ktory zapali bialego ludzika... przyciskasz guzik i czekasz, i czekasz ,i czekasz..... jak w koncu sie zapali ludzik,to musisz isc w miare zwawo,bo ulice sa strasznie szerkie,a na pewno przed polowa trasy zacznie migac czerwona reka,ktory oznacza: biegnij,bo cie przejada! wiec na 100% gdy juz dotrzesz na druga strone ulicy, reka przestanie migac i bedzie sie palic non stop. Inna wersja swiatel,to napisy :walk i don't walk ,albo inne ludzik i napis itp. na szczescie tak jest tylko tutaj,bo w downtown czy plaza jest zawsze wiecej ludzi ,a samochody zazwyczaj w garazach lub na parkingach,bo jest za ciasno,wiec tam troche dluzej swieci sie swiatlo,no i sa wezsze ulice...
wlasnie dlatego ciagle liczymy na łaske marcina czy izki, czy marcina rodzicow,bo pojscie na piechote na zakupy jest niewykonalne...tu nie ma nawet autobusow,a jak sie zobaczy taksowke, to jest jakis dluzszy kurs z downtown...no i wlasnie dlatego,jak ktos idzie na piechote,to wszyscy trabia... tego sie po prostu nie spotyka!
ewa_ciagle bez auta
PS a najdziwniejsze sa te drogi...proste! czy w dotwntown, czy w uptown,gdzie nie popatrzysz,to droga biegnie prosto az za horyzont i dlatego jest malo skrzyrzowan,a co za tym idzie: malo swiatel.
17 czerwca 2004
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz