wlasnie wrocilismy z old navy... ech ,kupilam sobie spodnie (takie co to teraz duzo dziewczyn nosi: czarne z kieszeniami i mnostwem sznurkow), tyle,ze moze nie maja snurkow, sa fajniejsze i fajniejsze, ale co najfajniejsze, to kosztowaly $36, ale je przecenili na 16.50, a ostatecznie ,ja je kupilam za $9.99, TO SIE NAZYWA PRZECENA. trzeba jednak dodac,ze wszystkie te ceny (czy kupujesz zarcie,ze ubranie) nie maja podatku, wiec ostatecznie zaplacilam 10 z centami, co na takie fajne spodnie to i tak tanio... bardzo tanio...
oczywiscie jak poszlysmy do sklepu,to nie zamknelysmy samochodu... i nikt go nie ukradl! a jak nas rano marcin zawiozl na interview,to zostawil na parkingu otwarty samochod,a co wiecej z kluczykami w stacyjce,a samochod na chodzie... to jest fajne w tym kraju (na razie nie wiele tych fajnych rzeczy,ale jak jeszcze jakies znajde to sie odezwe)
4 czerwca 2004
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz