11 lutego 2008

czeski film

heh... przeplyw informacji i dokumentow na University of Cyprus jest.... nie ma go wcale. Zniknal moj Learning Agreement, choc kazdy mowi,ze go przeslal dalej... i nikt nic nie wie... Promotora mi zmieniaja,ze niby inny bedzie lepszy, choc nawet nie pamietaja jaki mam temat pracy... ciagle nie moge sie zarejestrowac na uczelni, bo nie wiedza jakie przedmioty bede miala w tym semestrze... a moj Transcript of records, czyli oceny z zeszlego semsestru... odebralam osobiscie, bo nie wyslali,a mieli to zrobic miesiac temu, bym mogla rozliczyc poprzednia sesje... heh... znowu jestem w srodku greckiego balaganu.... musze jeszcze tylko przestawic sie na greckie zalatwianie spraw... czyli mańana i zero stresu...

ewa

PS a dzis swieto na Cyprze:byla burza! trwala całe 15 min... ale byla:) a teraz znowu slonce:)

Brak komentarzy: