19 lutego 2008

zaległe informacje

mieszkanie jest fajne... ale.... po pierwsze dziurawe:/ ja dzis nie moglam zasnac. Drzwi trzaskaly, bo byl przeciag mimo,ze okna byly zamkniete, a rolety spuszczone... wialo i tak:/ a najbardziej w moim pokoju,a w sumie w mojej psiarnii.... wrr... zimno strasznie... teraz mi to przeszkadza, ale za miesiac to bedzie najlepsza miejscowka, by sie schowac przed sloncem:)

po drugie... internet mamy tylko na balkonie, wiec trzeba sie niezle nagimnastykowac, by polaczyc sie ze swiatem...  wiec jak ogladamy filmy, to po napisy chodzimy na balkon...

a jesli chodzi o turnus... to wlasnie sie konczy... dziewczyny zwiedzily prawie caly Cypr w tydzien (jednak sie da... i to bez auta... jazda na stopa to dobry wynalazek:)

z nart nic nie wyszlo... poki co, bo sie rozchorowalam... a wlasciwie nie wyleczylam do konca poprzedniego przeziebienia, wiec zlapalam nowe:/ tym razem leczylam sie wedlug zalecen ukrainki... a mianowicie: vodka z pieprzem... powinna to byc jakis ukrainska wodka z papryka, ale z braku takowej wyszla 
żołądkowa z pieprzem... i podzialalo:) wiec moze w przyszly weekend 
narty.... i morze oczywiscie:)

a dzis rano... (czyt. godzina 15 , bo tak wyszlo,ze wyjscie do klubu nam wyszlo)... nagle wlaczyl sie laptop i na dzien dobry Niemien spiewal: Dziwny jest ten swiat... zabrzmialo to co najmniej... wlasciwie:)

to tyle zaleglych informacji

pozdrawiam,

ewa

Brak komentarzy: