mecz...heh... pierwszy raz bylam na meczu pilkarskim...
a wrazenia? hmm, to czego mi brakowalo, to wyniku w lewym gornym rogu.... wiec musialam
w miare sledzic losy pilki... poza tym... nie mam pojecia kto strzelil
bramki...ale na pewno byl w bialej koszulce:) niestety replaya nie dalil:/
mecz byl bardziej ciekawy jako zjawisko spoleczne niz sportowe.... byli tam wszyscy... rodzice z malymi dziecmi, 'elementy' spoleczne, starzy, mlodzi... a wszyscy bialo-czerwoni w duchu... i jak to jeden kibic powiedzial: 'szkoda,ze jest tak malo czechow, bo polacy beda sie bic miedzy soba a nie z nimi' ... jednak nikt sie nie bil... a wszyscy w miare rowno spiewali:)
ewa_kibol
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz