29 lutego 2008

hiszpanie

Bycie erasmusem pozwala lepiej poznac inne narody, a dokladniej ludzi z innych krajow... wlasnie na Cyprze nauczylam sie rozpoznawac skad kto pochodzi, zanim sie nawet odezwie... i naprawde... ludzie z tego samego kraju sa bardzo do siebie podobni... na poczatek hiszpanie:

Po pierwsze trzymaja sie razem, mieszkaja razem i rozmawiaja glownie po hiszpansku, wiec ich angielski pozostawia wiele do zyczenia...
Sa bardzo rozrywkowi... nie wiem czy oni nie maja zajec, ale na kazdej imprezie sa ,a wiele z nich sami organizuja, np open bar w fusion... a poinformowali o tym innych przesylajac maila w imieniu pracownikow biura erasmusa:

My dear students , we know that your are breaking ours flats, and this has to stop , at least one day:) . It's time to drink , dance and whatever you want in other place . Don't destroy our flats:)

This WEDNESDAY (25 february) will be in Fussion , The OPEN BAR 2.0 . It will be the same price as the last one (15 ) and the same time ( from 22:00 TO 03:30)
This wednesday is also the birthday party of Piero ( the wonderfull and good-looking italian guy) , so , please , invite him to a drink . :)

Kind Regards ,
Emma Zeniuo , Maria Hadjimatieu and xxxxxxxx


Co jeszcze o hiszpanach? Spiewaja swoje przyspiewki, nosza spodnie w polowie tylka, pija sangrie, duzo krzycza i przeklinaja (oczywiscie po hiszpansku)... i jak nie wiesz co sie dzis wieczorem dzieje? zadzwon do Fernando... chyba,ze on pierwszy zadzwoni do Ciebie z informacja co organizuja... podsumowujac: z hiszpanami nie jest nudno...

ewa_polish chica

PS Kiepskie ze mnie antymedium... snieg oczywiscie nie spadl:/

PS Jesli wczeniej pisalam, ze jest wiosna, to teraz musze napisac, ze przyszlo lato... pora zaczac kombinowac wypad nad morze:) tylko w ktora strone? przeciez tu wszystkie drogi prowadza na plaze:)

Brak komentarzy: