12 lutego 2008

zawiało

zawiało mnie... a wszystko przez to,ze na ten semestr przyjechalam przygotowana, czyli wzielam aspiryny, ibupromy itp... no wiec jestem chora... zeby sie nie marnowaly.... Jak w zeszlym semestrze nie mialam,to bylam zdrowa... oczywiscie tego czego potrzebuje, czyli cos na gardlo nie mam, a dokladniej,to bylo za slabe i za malo... wiec kupilam jakis spray... pan w aptece mowil,ze super... ale ze ja przeciez lekow brac nie lubie, to kuracje zaczelam drastycznie... a mianowicie od kupna dwoch kartonikow lodow:) dobre byly:) ale albo za malo, albo za malo zmrozone... bo obawiam sie,ze jutro bede musiala siegnac po spray:/

ewa_kuracjusz

PS tym razem pointa bedzie ktorka: Whiskey NOT on the rocks... w najblizszym czasie

Brak komentarzy: